czwartek, 30 stycznia 2014

#12 Ananasy

Co sądzisz o tym, że za każdym razem, kiedy jemy ananasy, to ananasy jedzą nas?

"Duży, soczysty owocostan wyrasta na szczycie krótkiej łodygi wyrastającej z rozety kolczastych liści."
czy ananas jest owocową alternatywą człowieka? jeśli tak, to istnieje prawdopodobieństwo, że nami MANIPULUJE. tak. czeka nas zagłada. ananasy są zbyt bystre na prymitywne życie, a więc przez lata obmyślały plan. zawarte w nich enzymy wykorzystały przeciwko ludzkości w bardzo prosty sposób: przełykane części owocu aktywują się, by po chwili w połączeniu z kwasami żołądkowymi śladowa ilość uzyskanych komóreczek przedostała się do krwiobiegu. zadowolony z posiłku człowiek nie jest świadom, że od tego momentu rozpoczyna się jego proces regeneracji. ananas pochłania ludzkie komórki zamieniając je w energię potrzebną do powielania reszty jednostek, by mogły powoli zamieniać ciało w owoc.
na szczęście ananasy nie przewidziały jednego- proces regeneracji trwa równo 144 lata i potrzebnych jest dwanaście owoców, aby się powiodła. jak na razie możemy być spokojni, lecz warto zachować czujność. kto wie, może właśnie w tym momencie jesteś już w ośmiu procentach ananasem?

(Jestem na tyle leniwa, że skopiowałam to wszystko z innego portalu, z którego korzystam. No nic, w końcu ktoś musi przestrzec świat przed ananasami!)

________________________________________________



Jak zatem wytłumaczyć pozytywne skutki spożywania tego owocu? Jeśli przyjęliśmy, że jest naszym wrogiem, należy dokładnie prześledzić jego poczynania. 

1. Ananas łagodzi ból gardła.
Wprowadzone do organizmu kawałki owocu neutralizują pieczenie dzięki wcześniej wspomnianej aktywacji. W trakcie jej trwania wytwarzają pole, które działa niczym znieczulenie. No nieważne, ananas nie planuje poprawiania stanu zdrowia człowieka. Pewnie nawet nie wie, że to robi.

2. Rozpuszcza skrzepy krwi.
Tego chyba nie trzeba tłumaczyć, prawda? Dostarczona do krwiobiegu dawka ananasowych ciałek eliminuje komórki ludzkie, które nie są jeszcze w pełni dojrzałe, aby rozróżnić erytrocyty od zwykłych białek, lipidów i najzwyczajniej w świecie wpada w taki zakrzep i go zjada. 

3.Pomaga zwalczać chorobę wieńcową.
Warto wiedzieć, że choroba wieńcowa to niedokrwienie serca.  A co ma do tego ananas? Otóż wiele! Jak już wspominałam, to bardzo bystry owoc. Wie, że mięsień sercowy jest strategicznym miejscem i stara się go uchronić przed wszelkimi niedogodnościami losu. Ananas uważa, że człowieka należy pielęgnować, aby regeneracja przebiegła prawidłowo.

4. Usuwa cellulit. 
No a po co ma się kobieta przejmować grudkami na nogach? Niech się cieszy i nie dołuje, bo przecież każdy wie, że dołki mogą doprowadzić do samobójstwa- pomyślał ananas.


UWAŻAJMY NA ANANASY!