Nasz nos potrafi rozróżnić ich około 10 tysięcy. Według mnie to naprawdę mało, bo codziennie spotykamy się z czymś nowym. No ale nie tym chciałabym się z Wami dzisiaj podzielić. Co tak naprawdę czujemy? Ser nie pachnie samym sobą, bo to po prostu rzecz, która ma swój zapach. Ale co daje mu swoją własną woń?
Po chwili doszłam do pewnej hipotezy. Może na każdej rzeczy osiedlają się małe Atomiki, które tworzą jeden wspólny kraj o unikalnym zapachu? Toczą ze sobą bitwy, kiedy na ich teren wejdą inne Atomiki, łączą się, lub odbierają terytorium. Tak jak Materialne Niebo mają swoje zasady. Postaram się Wam to wszystko ładnie opowiedzieć.
Powąchajcie swoje dłonie. Jedne pachną mydłem, drugie niedawno robioną kolacją, trzecie sierścią zwierzaka. Jeśli czujecie coś znajomego, to znaczy, że odbywa się na Was BITWA o terytorium. Wasz naturalny zapach miesza się z Atomikami czegoś innego, co przemieściło się na skórę. Ostatecznie przybysze wygrywają bitwę, i aby pozbyć się niechcianych gości, używamy mydła.
Mydło jest jak wojsko. Kiedy jego Atomiki dostają się na skórę, zwalczają wszelkie drobnoustroje i na chwilę osiedlają się na zdobytym dla Ciebie terytorium. Po jakimś czasie znikają, pozwalając Twojej skórze na normalne egzystowanie we własnym zapachu.
Każda najdrobniejsza rzecz posiada swoje Atomiki oraz ich intensywność. Mają uniwersalny zapach, którego siła równa się sile kraju (rzeczy) na którym istnieje. Na przykład mogę wam podać wędlinę. Z pewnością mieliście taką w dłoniach; jej woń szybko trafia na skórę, co jest bardzo nieprzyjemne. Oznacza to, że jej Atomiki są silne.
Istnieją również słabsze osobniki, które są trudne do rozpoznania.
Specjalnie dla Was sporządziłam doświadczenie, które określa siłę dziesięciu przedmiotów w domu:
W skali od 0 do 10 określę intensywność zapachu, który odczuję:
ściana- 0
mokra szmatka- 4
wnętrze pustej paczki po chipsach- 8
biurko-1
szynka- 9
pościel- 3
kwiaty (dla zainteresowanych- storczyk)- 0 (ku mojemu zaskoczeniu)
kot- 4
majonez- 6
krem do rąk- 9
Wynik: Największą intensywność mają Atomiki paczki po chipsach, szynki, oraz kremu do rąk. Zapachu nie odczuwam wąchając ścianę oraz storczyka.
Z badań wynika, że jeden z najsilniejszych krajów Atomików leży na szynce. Dzięki takim doświadczeniom odkrywamy realia świata Zapachów, w którym również żyjemy. Ten post może nie jest zbyt czytelny, ale równie jak pozostałe zmienia światopogląd. W końcu nigdy nie myśleliście, że żyją na Was małe Atomiki, które walczą z innymi i zdobywają tereny na kanapie, prawda? ;)
(tak, wiem. to chory wpis. nie dość, że dołączyłam do niego ten idiotyczny obrazek, to wąchałam mojego kota.)
(tak, wiem. to chory wpis. nie dość, że dołączyłam do niego ten idiotyczny obrazek, to wąchałam mojego kota.)

WOW, WOW, WOW :O świetne!
OdpowiedzUsuńPowinnaś pisać książki dla dzieci, w których właśnie w taki sposób opisywałabyś różne "zjawiska".
OdpowiedzUsuń"Tworzą jeden wspólny kraj" :') (Tylko, tak teraz pomyślałam, co jeżeli te atomiki w tym kraju zachowają się kiedyś jak każdy szanujący się kraj na tym świecie, i będzie chciał wywołać wojnę, żeby podbić inny kraj? I Wojna Atomikowa pod dowództwem I Zgromadzenia Szynki o.O)
OdpowiedzUsuńCo z tego, że chory wpis, skoro jak zwykle dobry. :3 Pozdrów kota.
EJ, WĄCHANIE ZWIERZĄT NIE JEST WCALE DZIWNE I CHORE :/
OdpowiedzUsuńJA PRAWIE WCIĄGAM NOSEM CHOMIKA, BO UWIELBIAM JEGO ZAPACH XD
pozdrawiam, Andżej :3
UWIELBIASZ JEGO ATOMIKI, ANDŻEJU ♥
Usuń