sobota, 10 sierpnia 2013

#2 Niebo Materialne

Opowiem wam dzisiaj o pogodzie. 
Dawno temu rozmyślałam o niej siedząc na balkonie w czasie burzy. Doszłam do zaskakujących wniosków, z którymi pragnę się z wami podzielić.
Według mnie nie ma matki natury. Całe niebo zajmuje się samym sobą, i wcale nie potrzebny mu jest przewodnik czy doradca. Niebo (jako rzecz materialna) to naród i kraj, który żyje bez pomocy ludzi. Ma swoje zasady, nakazy i kary. Postaram się wam to łatwo wyjaśnić. 
Na początek przedstawmy sobie podstawowe zachowania nieba:
1. Deszcz
2. Burza
3. Słoneczny dzień
4. Mgła
Pewnie pamiętacie, jak rodzice opowiadali wam historyjki o zachowaniach nieba. Kiedy pada, aniołki płaczą. Kiedy jest burza, aniołki się złoszczą. A może jest odrobinkę inaczej? Wyrzućmy aniołki, bożki i inne istoty. Pamiętamy przecież, że niebo działa samo. A więc jakby tu to wszystko poukładać?

Wszystko zaczyna się od słonecznego dnia. Tu gdzie jesteś, nie ma chmur. Ale to nie znaczy, że wszędzie jest taka cudowna pogoda. Obłoki wirują sobie po świecie w różnych nastrojach. Są szczęśliwe, markotne, lub złe. Markotne chmury zbierają się w kupę nad określonym miejscem, ponieważ któraś wśród nich choruje. Kiedy umiera, zaczyna padać deszcz- obłoki opłakują przyjaciółkę. Jak wiemy z lekcji przyrody, chmury się skraplają, co w moim przekładzie oznacza, że oddają kawałek z siebie do ziemi. Razem z nimi spada nieżywa przyjaciółka, która po jakimś czasie "zmartwychwstaje". Tak: mgła to zmartwychwstająca chmura. Brzmi szalenie? Poczekajcie.
Kiedy jednak okazuje się, że chmura nie zachorowała, tylko zabiła ją inna chmura, w niebie rozpoczyna się walka. Spadają pioruny i pada okropny deszcz, lecz już nie w postaci łez, tylko krwi. Polegli opadają na ziemię, następnie zmartwychwstają w pełni oczyszczeni. Tak właśnie wygląda Niebo Materialne. 

Oczywiście nikt nie karze wam w to wierzyć. Jestem Detektywem i po prostu lubię myśleć nad prawdopodobieństwami. Przecież nikt nie dowiedzie, że nie mam racji z tą pogodą. No bo jak? No właśnie. 

Niebo Materialne jest jednym z najbardziej uroczych domysłów w mojej życiowej karierze. Przedstawia on chmury w sposób niesamowicie ludzki, lecz nieco wyidealizowany. Uosabiając pogodę można się nieźle uśmiać, ale tym razem wszystko ułożyło się w przeuroczą bajeczko-hipotezę.

Można by długo opowiadać o tym zjawisku. Niebo nie polega na jedynie czterech zachowaniach. Ale myślę, że jak na dzisiaj wam to wystarczy. Kiedy pomyślicie sobie o tym w czasie burzy, wasza wyobraźnia zacznie się bawić. A to jest chyba najważniejsze :D



6 komentarzy:

  1. To wszystko jest bardziej prawdopodobne od płaczących aniołków.
    :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki, Detektywie Naleśniku! Ten post zmienił moje spojrzenie na burze i inne wariacje w powietrzu, niebie. Zgaduję, że teraz będę przeżywać potyczki chmur z pasją, zamiast uciekać przed grzmotami ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Burza już nigdy nie będzie taka sama. Zmieniasz mój światopogląd, detektywie! Gratuluję, niewielu się to udaje!

    OdpowiedzUsuń
  4. Zmieniasz moje życie na lepsze.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mój Borze Dębowy, gdy wspomniałaś o śmierci chmury, poleciała mi łezka. Aż poszłam po chusteczki! *trąbi w chustkę* To takie smutne... Chociaż, skoro zmartwychwstają, to wszystko jest ok ;)
    Mnie rodzice nie karmili głodnymi kawałkami o "aniołkach" (może dlatego, że od małego poszłam w ślady Taty-ateisty). Co oczywiście nie zmienia kwestii, że Twoja imaginacja całego problemu Nieba nie jest piękna i godna wiary. Teraz już zawsze będę wspominać tę interpretację podczas burzy. Sprawiłeś, drogi Detektywie, że burze stały się jeszcze bardziej atrakcyjne dla wyobraźni!

    OdpowiedzUsuń
  6. DETEKTYWIE, ZMIENIASZ MÓJ ŚWIATOPOGLĄD! Już nie będę cieszyć się deszczem i burzą, tylko opłakiwać zmarłe chmurki :(
    P.S. Zostań filozofem, czy kimś takim, bo twoje przemyślenia są genialne xD
    @ChemicalSuecide ♥

    OdpowiedzUsuń